magazyn sztuki


Biblioteka Główna ASP w Krakowie

GALERIA JEDNEJ KSIĄŻKI

ul. Smolensk 9, 31-108 Krakow

tel. +48 12 292 62 77 w. 35, 49

www.bg.asp.krakow.pl

zejwalcz@cyf-kr.edu.pl

ARCHIWUM GALERII 2008 -

 2008

Pracowni Projektowania Książki i Typografii ASP w Krakowie

MASA PLASTYCZNA

na podstawie Julio Cortázara:

Opowieści o kronopiach i famach i inne historie

od 5 GRUDNIA 2008

fotoreportaż z wernisażu

To, co jest naprawdę nowe, zachwyca lub przeraża.

(J. Cortázar, Co słychać, Lopez)

 Galeria Jednej Książki w Bibliotece Głównej Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie prezentuje pracę zbiorową grupy studentów IV roku Wydziału Grafiki, Malarstwa i Rzeźby. Przedmiotem opracowania jest zbiór opowiadań Julio Cortázara pod tytułem Opowieści o kronopiach i famach i inne historie, wydany w Bydgoszczy przez Wydawnictwo Pomorze w roku 1993, w tłumaczeniu Zofii Chądzyńskiej.

Autorami projektu są: Olga Bardan, Dagmara Berska, Ewa Borysewicz, Kinga Cichowska, Justyna Elminowska, Kasia Głowa, Halina Mrożek, Agnieszka Piksa, Danuta Raczkowska, Sabina Szałajko, Karolina Wojtasik i Hanna Wrona. Praca powstała w Pracowni Projektowania Książki i Typografii pod kierunkiem dr Doroty Ogonowskiej.

Niezwykły, często groteskowy świat Cortázara, zaludniony przez famy, nadzieje i kronopiów stał się inspiracją do powstania unikatowej pracy, wykonanej w nakładzie 13 numerowanych egzemplarzy. Książka jest niezwykle różnorodna, bogato ilustrowana (kilkadziesiąt ilustracji), z eksperymentalną typografią i niecodzienną oprawą. Jeżeli poszukujecie Państwo "pożytecznych rad", między innymi jak płakać, jak śpiewać, jak interpretować dzieła sztuki

i jak nakręcać zegarek, to zapraszamy do poetyckiego świata Cortázara, gdzie rzeczywistość od snów dzieli tylko cienka ścianka.

W dniu wernisażu tj. 5 grudnia br. o godz. 12.00 będzie miało miejsce zdarzenie teatralne przygotowane w ramach Warsztatów Aktorskich, prowadzonych przez Dorotę Zięciowską, aktorkę i pedagoga, z udziałem: Marii Pawłowskiej, Anny Rak, Bartka Ozdoby, Michała Poznańskiego, Kamila Wolnego oraz studentów ASP.


Galerii Jednej Książki

Biblioteki Głównej ASP w Krakowie

uroczyste otwarcie wystawy zorganizowanej z okazji

Dni Jana Pawła II

Michał Kliś

Plakat dla Jana Pawła II

od 28 października 2008

fotoreportaż z wernisażu ( fot.B.P.)


Andrzej Bednarczyk

Codex Veridicus

od 13 czerwca 2008

fotoreportaż z wernisażu (fot. B.P.)

Andrzej Bednarczyk

Nota biograficzna

Urodzony w 1960 roku. Studiował na Wydziale Grafiki, a następnie na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w latach 1981-86. Dyplom w dziedzinie malarstwa pod kierunkiem prof. Zbigniewa Grzybowskiego uzyskał w 1986 roku. Obecnie prowadzi pracownię malarstwa na Wydziale Malarstwa macierzystej uczelni. W 2004 r. uzyskał stanowisko profesora. Uprawia malarstwo, grafikę, fotografię, rysunek, tworzy instalacje, obiekty, sztukę książki. Stale współpracuje z ABC Gallery w Poznaniu.


Samuel Beckett  Pisma Prozą

Pracownia Projektowania Książki i Typografii ASP w Krakowie

od 9 maja 2008

fotoreportaż z wernisażu

Każdego roku w Pracowni Projektowania Książki i Typografii ASP w Krakowie powstaje szereg oryginalnych projektów książek, wpisujących się w nurt współczesnej książki artystycznej. Wystawa w Galerii Jednej Książki Biblioteki Głównej krakowskiej ASP prezentuje pracę zbiorową grupy studentów czwartego roku Wydziału Grafiki i Wydziału Form Przemysłowych. Przedmiotem opracowania są "Pisma prozą" Samuela Becketta, w przekładzie Antoniego Libery i Piotra Kamińskiego.

Wybór nie przypadkowy z wielu powodów. Otwartość i wielość znaczeń tekstów Becketta stały się niezwykle inspirująca i pozwoliły każdemu z młodych twórców na osobiste opracowanie materii dzieła literackiego. Pretekstem była również setna rocznica urodzin pisarza.

Prezentowana w Galerii Jednej Książki unikatowa książka w nakładzie dwunastu numerowanych egzemplarzy, powstała w Pracowni Projektowania Książki i Typografii pod kierunkiem prof. ASP Zbigniewa Majkowskiego i adj. dr Doroty Ogonowskiej. Jej autorami są: Beata Dyszkiewicz, Jarosław Grulkowski, Magdalena Karwowska, Magdalena Koziak, Dorota Łachut, Anna Mielniczek, Natalia Nowacka, Piotr Nowojewski, Marta Paradowska, Edyta Stajniak. Towarzyszący wystawie plakat oraz niewielki folder dla gości wernisażu także został zaprojektowany przez młodych artystów.


Zbigniew Sałaj

Alfabet

od 4 kwietnia 2008

fotoreportaż z wernisażu

Wystawie towarzyszy plakat projektu Władysława Pluty oraz niewielki folder przygotowany przez nas dla gości wernisażu. Poniżej zamieszczam krótką biografię artysty oraz przytaczam fragment jego wypowiedzi o wystawie.  

 Zbigniew Sałaj

Urodzony 21 maja 1961 roku w Inowrocławiu. Studia na Wydziałach Grafiki i Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w latach 1981-1986. Pracuje na Wydziale Malarstwa ASP w Krakowie, gdzie wraz z Grzegorzem Sztwiertnią prowadzi Pracownię Interdyscyplinarną.

Miał ponad dwadzieścia wystaw indywidualnych oraz brał udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą, na których prezentował malarstwo, rysunek, obiekty papierowe, mobilne instalacje, fotografie oraz akcje plenerowe.

Prace jego znajdują się w zbiorach:   Małopolskiej Fundacji Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie,

Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego, Muzeum Uniwersytetu we Fryburgu (Szwajcaria), Muzeum Miasta Aalst (Belgia), Muzeum Książki w Łodzi, Biblioteki Uniwersytetu Łódzkiego, Fundacji im. Konrada Adenauera (Niemcy), Biblioteki Uniwersytetu               w Stanford (USA), Biblioteki San Giovanni w Pesaro (Włochy), Biblioteki Głównej Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie oraz w zbiorach prywatnych w Polsce, Niemczech, Szwajcarii, Francji, Austrii, Włoszech, Litwie, USA, Belgii, Hiszpanii, Szwecji.

Fragment tekstu Zbigniewa Sałaja "Alfabet... na wolności":

Jedną z prac prezentowanych w Galerii Jednej Książki Biblioteki Głównej ASP w Krakowie zatytułowałem alfabet. Sama nazwa jest fonetycznym zapisem dwóch pierwszych liter alfabetu greckiego, a przecież słowo to, użyte w liczbie mnogiej, posiada o wiele szerszy kontekst i wskazuje na całą rodzinę alfabetów. Pojedynczy alfabet może zawierać w sobie pamięć przebytej ewolucji, może nosić w sobie ślady innych, nieznanych lub już zapomnianych systemów komunikacji. Oczywistość funkcji, jaką od wieków pełni alfabet, nie pozwala łatwo zajrzeć pod powierzchnię jego wizualnego znaczenia. Posługując się pełnym zestawem liter łacińskich, proponuję widzowi naoczne rozkodowywanie znaków, nieustający spektakl, mobilne doświadczanie tekstu. Zastosowane w pracy mechanizmy zegarowe, wprawiają w ruch osiowy kilkadziesiąt wskazówek, które w każdej minucie tworzą nowe, ciągle zmieniające się układy graficzne poszczególnych znaków. W pracy tej alfabet łaciński, jako główny aktor, pojawia się na scenie tylko raz na dwanaście godzin (jego rola trwa kilkadziesiąt sekund), po czym rozpływa się, by za kolejnych dwanaście godzin pojawić się ponownie itd. Moment trwania w dwunastogodzinnym niebycie, symbolicznie wskazuje na kontekst czasowy formowania się w długim procesie ewolucji. Źródło w postaci czytelnego alfabetu dostępne jest dopóty, dopóki funkcjonuje synchroniczność czasowa pomiędzy wszystkimi elektronicznymi mechanizmami. 

           W pozostałych pokazywanych w Galerii Jednej Książki pracach, temu samemu procesowi poddałem znaczenia słowne, których uwolnienie to tylko kwestia umownego czasu.

Zbigniew Sałaj


Adam Wodnicki

Sztuka przekładu

Księga pytań Edmonda Jabesa

od 22 lutego 2008

fotoreportaż z wernisażu

Na białej płaszczyźnie kartki pojawiają się znaki. Skąd przy-chodzą? Z jakiej przestrzeni? Z czego się rodzą? Z nic/z/ego.

Z milczącej nicości. Z pierwotnego chaosu. Rzędy liter, formują-cych się w słowa, wyrażenia, zdania, akapity, rozdziały. W księgi wreszcie. Ksiąg jest siedem. Jak siedem, stworzonych ręką demiurga, światów.

Wyprowadzone z niebytu słowa uformowały Księgę pytań EdmondaJabesa, dzieło ostentacyjnie niepodobne do niczego, co można znaleźć na półkach z napisem "literatura". Tym, co może najpierw rzuca się w oczy jest jego porywająca, acz przemyślana odwaga w przekraczaniu tradycyjnych gatunków i rodzajów literackich. Taka wywrotowa strategia miała jeden cel: urzeczywistnić niemożliwy ideał - Księgę.

A zatem siedem ksiąg słów, w których samotność i niepokój. Jabes obraca je w palcach z czułością, z jaką jubiler dotyka drogocennych kamieni. Bada ich wyporność, obserwuje, jak wiele rzeczywistości są w stanie unieść. Język z trudem nazywa do-świadczenie, a trudności mnożą się, gdy idzie o ewokacje czasu przeszłego, a zwłaszcza: przeszłego, boleśnie dokonanego. Jabes, kairski Żyd, wygnaniec, miał przecież dojmującą świadomość, że za jego plecami stoją umarli. Jak zmieścić w słowach dym?

Wszystkie siedem tomów Księgi pytań przetłumaczył konge-nialnie Adam Wodnicki. Ponad dwadzieścia lat zmagań z oporem materii. Jego przekład, to prawdziwe święto języka. Miarą Siedmioksiąg Jabesa znakomitości tłumaczenia jest wrażenie z jednej strony: naturalności, z drugiej: konieczności translatorskich propozycji. Ustawienie głosu i tonacji jest niezwykłe; szybko zapominamy, że mamy przed sobą przekład. Wszelako Adam Wodnicki dokonał czegoś więcej: przełożył nie tylko słowa, ale też wymowną ciszę interlinii. W jego tłumaczeniu zachowała się ta osobliwa aura okamieniałej rozpaczy i ciemnej eschatologii, przenikających dzieło Jabesa.

Księga pytań nie otwiera się łatwo. Powoli i uparcie szuka swojego czytelnika. Lektura jej wieloznacznych, zagadkowych pasaży przypomina słuchanie wymagającej muzyki. Tu nie wystarczy jedno podejście, wciąż trzeba zaczynać od nowa. Czytanie wymaga nadzwyczajnego skupienia. I cierpliwości. Ale wynagradza hojnie. Pozwala fizycznie nieomal poczuć opór słów, upór słów. Ich ciemne wirowanie, niemy balet wokół milczącej pustki.

Dariusz Czaja

Adam Wodnicki

urodzony w 1930 roku. Studia wyższe w dziedzinie muzyki i architektury wnętrz. Współzałożyciel i redaktor (1956-1961) dwutygodnika literacko-artystycznego "Zebra". Od 1956 pedagog Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, w latach 1975-1987 dziekan wfp i prorektor tej Uczelni. Profesor zwyczajny sztuk plastycznych. Tłumacz literatury francuskiej. Od 2003 roku związany z wydawnictwem "Austeria".

Ważniejsze przekłady:

Saint-John Perse Poematy epickie

Saint-John Perse Anabaza, Wygnanie, Susza

Yves Bonnefoy Poezje

Yves Bonnefoy Tam, gdzie pada strzała, Rodzinny dom, Świat przed narodzinami znaku

Julien Gracq Bliskie wody, Droga, Król-rybak, Wybrzeża Syrtów

Amadou Lamine Sall Dzikie źródło

Patrick Roegiers Artysta, służąca i uczony: dwa monologi

Jean Giraudoux Improwizacja paryska

Edmond Jabes Księga Pytań, Księga Jukiela, Powrót do Księgi, Jael, Elia, Aeli, El, albo ostatnia księga

Edmond Jabes Księga dialogu

Jacques Derrida Edmond Jabes i pytania Księgi

Edmond Jabes Z pustyni do Księgi. Rozmowy z Marcelem Cohenem

Marcel Cohen Anamnezy

Simone Weil Wenecja ocalona. Notatki do Wenecji ocalonej

Nagrody literackie:

1995 Nagroda kwartalnika "Literatura na Świecie" za przekład poezji Saint-Johne Perse'a

1996 Nagroda kwartalnika "Literatura na Świecie" za przekład poezji Yvesa Bonnefoy

1998 Nagroda


Franciszek Bunsch

"Ekslibrisy i książeczki autorskie"

od 21 stycznia 2008

fotoreportaż z wernisażu

 wydarzenia 2012

Stanisław Tabisz

Dziennik rysowany nocą…

7 grudnia 2012

Stanisław Tabisz

- artysta malarz i rysownik. Urodzony w 1956 roku w Domaradzu. Studia na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowniach doc. Zbigniewa Kowalewskiego, prof. Tadeusza Brzozowskiego. Dyplom w 1982 roku w pracowni prof. Juliusza Joniaka. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem, projektowaniem graficznym, scenografią. Pisze artykuły oraz eseje na temat sztuki w prasie codziennej oraz czasopismach specjalistycznych. Publikował m. in. w: „Czasie Krakowskim”, „Architekturze & Biznes”, „Dekadzie Literackiej”, „Dzienniku Polskim” „Głosie Plastyków”, „Pokazie”, „Arteonie”, „Frazie”, „Wiadomościach ASP”, miesięczniku społeczno - kulturalnym „Kraków”. Autor ponad 50 wystaw indywidualnych malarstwa i rysunku w Polsce i za granicą. Jego prace znajdują się w kolekcjach muzealnych (państwowych i miejskich) w Polsce oraz w kolekcjach prywatnych, m.in.: w Niemczech, Szwajcarii, Szwecji, USA, Austrii, Francji, Hiszpanii.  W latach 1983 - 1988 występował w kabarecie „Piwnica pod Baranami”. Autor scenografii do koncertów Zbigniewa Preisnera p.t. „Moje kolędy na koniec wieku” w Starym Teatrze w Krakowie (1999) oraz w Teatrze Narodowym w Warszawie (2000). Od 2002 roku pełni funkcję prezesa Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu Krakowskiego. Począwszy od września 2012 rektor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.

Wystawa „Dziennik rysowany nocą..” Stanisława Tabisza pokazuje dziennik, w którym funkcję codziennego zapisu, zamiast słowa, pełni rysunek. Rysunek traktowany przez artystę jako forma absolutnie równoprawna z potencjałem słowa, zapisującego i przekazującego treści lub wyrażającego uczucia. Rysunek niemożliwy do zastąpienia, gdy przychodzi do formułowania wypowiedzi najbardziej osobistych, najgoręcej przeżywanych, skrywanych na kartkach dziennika. 

Dziennik, który trzymamy w ręku, jest i świadkiem i zarazem śladem twórczych, nocnych godzin malarza i rysownika, a równocześnie krytyka sztuki – artysty wypowiadającego się z jednakową swobodą poprzez słowo, co poprzez malarstwo lub rysunek. Narodził się (i dalej powstaje), jak zresztą cała twórczość Stanisława Tabisza, z wielkiej prawdziwej wewnętrznej potrzeby i pasji. Nie jest łatwo zdecydować się na upublicznienie dzieła o tak dużym ładunku emocjonalnym, wymaga ono kameralnego miejsca do ekspozycji, przyjaznej atmosfery i możliwości skupienia. Wydaje się jednak, że szczególna przestrzeń galerii książki w czytelni Biblioteki ASP, z jednej strony jasna i otwarta na krakowski pejzaż z wieżami wawelskimi w tle, z drugiej zatopiona w ciszy regałów zapełnionych albumami o sztuce, nasycona lekturą – zdoła rozproszyć niepokój autora, a odbiorcy pozwoli na bezpośredni, nieskrępowany kontakt z dziełem.

Dziennik Stanisława Tabisza nie jest szkicownikiem w znaczeniu projektowania, wykonywania prób, planów. Ma zupełnie inną funkcję. Zgodnie z przywoływanym już przesłaniem „Dzienników” Juliena Greena, próbuje uchwycić i zatrzymać „to, co pozostaje z dnia”, czyli obraz przeżyć, wrażeń, myśli, powracających ponownie po całym dniu, jak gdyby w oczekiwaniu na odnalezienie odpowiedniej formy. Próbuje zatrzymać i ocalić także i to, co najpiękniej wyraża prostota uroczystego rytmu pieśni „Wszystkie nasze dzienne sprawy....” Pierwsza zwrotka pieśni widnieje wpisana przez autora na stronie tytułowej rysowanego dziennika-modlitewnika. A wszystko dzieje się na granicy, na krawędzi dnia i nocy, życia realnego i snu. Podczas upragnionych chwil wieczornej i nocnej samotności.

Wraz z odwracaniem, kontemplacją kolejnych kartek Dziennika rysowanego nocą zaczynamy przypominać sobie i rozumieć na nowo słowa Józefa Czapskiego o jego własnych, prowadzonych przez lata brulionach: „Dziennik nie na pokaz pomyślany, ale jako kontrola oddechu dnia.” Stanisław Tabisz w piękny, a przy tym swój własny, odrębny sposób, podejmuje tradycję prowadzenia dziennika, którego autentyzm pozwala zobaczyć wierny i wyrazisty autoportret artysty. (Jadwiga Wielgut-Walczak)


Pracownia Rysunku Narracyjnego

Wydziału Grafiki ASP

Zgłowy

od 16 listopada 2012

Wystawa prezentuje prace studentów jednej z najmłodszych - a już cieszącej się dużym zainteresowaniem - pracowni Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie na Wydziale Grafiki. O utworzeniu Pracowni Rysunku Narracyjnego, o jej programie i pierwszych efektach opowiada prowadzący ją, razem z asystentem Jakubem Woynarowskim, prof. Dariusz Vasina: 

Zgłowy.

Z głowy – czyli z pamięci.

Z głowy – czyli z wyobraźni.

Z głowy – czyli z pomysłem.

Idea Pracowni Rysunku Narracyjnego zrodziła się jakieś pięć lat temu przy stoliku w kawiarni, choć może zawsze była zakorzeniona gdzieś w nas, w środku. Obaj z Kubą jesteśmy wielbicielami komiksu, filmu, ilustracji. On dodatkowo rysuje komiksy na co dzień. W momencie kiedy nieśmiało zaczęliśmy rozmawiać o ewentualnym istnieniu takiej pracowni na Wydziale Grafiki ASP w Krakowie, wydawało nam się to co najmniej niemożliwe. Rzeczywistość przerosła jednak nasze oczekiwania. Dzięki poparciu dziekana Krzysztofa Tomalskiego, prodziekan Joanny Kaiser-Plaskowskiej oraz całej Rady Wydziału Grafiki, a także różnym niezwykłym zbiegom okoliczności, już trzy lata po naszej „kawianej“ rozmowie pracownia otworzyła swoje podwoje, a w tym roku pojawią się w niej pierwsze prace dyplomowe. Pracownia zajmuje się wszelkiego rodzaju sposobami opowiadania obrazem – głównie poprzez komiks, lecz także ilustrację prasową czy infografikę. Pojawiają się zadania dotyczące storyboardu i concept artu. W założeniu kurs „rysunku narracyjnego“ ma uczyć kreatywności, umiejętności zapamiętywania, spostrzegawczości, ma rozwijać sprawność manualną, zdolność syntezy i wyobraźnię. Wystawa „Zgłowy“ prezentuje zbiór prac studenckich, wyłoniony w wyniku solidnej selekcji. Mamy nadzieję że efekty naszych działań przypadną Państwu do gustu. (Dariusz Vasina)


Pracownia Projektowania Książki

Wydziału Grafiki ASP

Nie tylko słowa

od 19.10.2012

Galeria Jednej Książki, działająca w Bibliotece Głównej ASP w Krakowie od jesieni 2005 roku, inauguruje swój kolejny rok akademicki. Wystawa Nie tylko słowa pokazuje pracę zrealizowaną przez studentów IV roku Wydziału Grafiki, w Pracowni Projektowania Książki ASP w Krakowie, pod kierunkiem dr Doroty Ogonowskiej i asystentki mgr Magdaleny Koziak.

Zespół w składzie: Monika Suder, Anna Andruchowicz, Katarzyna Olbrycht, Paweł Woźnica, Justyna Mędrala, Alicja Pismenko i Dorota Orlof – opierając się na Latającym Cyrku Monty Pythona. Tylko słowa, w tłumaczeniu Elżbiety Gałązki-Salamon, wydanym w latach 2004-2006 przez Wydawnictwo RM, zaprojektował kilka egzemplarzy autorskiego unikatowego wydania wybranych scenariuszy słynnej brytyjskiej grupy komików. Tytuł wystawy krakowskich studentów, sugerujący nie tylko słowa, zapowiada spotkanie zarówno z wyjątkową książką, młodymi artystami jak i elementem niespodzianki, jaka zwykle jest udziałem wernisażu w Galerii Jednej Książki.


Biblioteka Główna ASP

Alexander Fraj Pieniek

Dwie dekady

od 22 czerwca 2012

Wystawą Dwie dekady w Bibliotece Głównej ASP w Krakowie, Alexander Fraj Pieniek powraca po latach do inspirującego go w sposób szczególny od czasów studiów na Wydziale Malarstwa, „kultowego” miejsca. Ekspozycja w Galerii Jednej Książki prezentuje rozmaite publikacje zaprojektowane przez artystę w czasie minionego dwudziestolecia. Ponadto tytuł nawiązuje do nazwy wychodzącego w Krakowie od ponad dwóch dekad magazynu kulturalnego „Dekada Literacka”.

Praca redaktora graficznego w tym piśmie  na trwale  naznaczyła profil artystyczny Fraj  Pieńka, przede wszystkim uprawiającego twórczość malarską. W marcu br. miała miejsce w Drink barze Vis a vis przy Rynku Głównym w Krakowie  wystawa, dokumentująca jego aktywność jako grafika prasowego. Obecna wystawa stanowi istotne uzupełnienie tej a także styczniowej prezentacji malarsko-graficznej zorganizowanej w Pałacu Sztuki Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, odbywającej się pod tytułem: maleFrei und ersatzgrafica.

Nostalgiczny charakter tej „bibliotecznej” wystawy ułatwić może kolejną niełatwą próbę określenia niejednoznacznej sylwetki twórczej krakowskiego artysty. Wyeksponowane w Galerii Jednej Książki publikacje są efektem współpracy autora z redakcjami wydawnictw i czasopism, tworzą panoramę różnorodnych poszukiwań formalnych, które jako  kontrapunkt stale są obecne w głównym nurcie jego twórczości o abstrakcyjnej optyce  stylistycznej.

Alexander Fraj Pieniek projektuje okładki książek i periodyków, bywa projektantem graficznym publikacji i ilustratorem prasowych, jest autorem winiet, między innymi „Czasu Krakowskiego” i „Dekady Literackiej”. Termin ersatzgrafica określa jego autorską metodę wykorzystującą nie zawsze klasyczne techniki twórczego kształtowania tworzywa graficznego. Metodą tą zrealizowane zostały zarówno materiały wyjściowe użyte w projektach graficznych jak i dzieła autonomiczne.

Alexander Fraj Pieniek

Urodzony w Częstochowie, gdzie ukończył tamtejsze PLSP. Studiował na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, początkowo w pracowni prof. Jonasza Sterna, natomiast dyplom obronił pod kierunkiem prof. Adama Marczyńskiego, a staż podyplomowy zaliczył u znanego artysty chorwackiego Ferdinanda Kulmera na ASP w Zagrzebiu. Jako malarz zadebiutował w 1976 roku na ateńskiej Akademii, zaś rok poźniej na łamach krakowskiego dwutygodnika „Student” opublikował swoj pierwszy rysunek prasowy. Od 1991 roku redaktor graficzny magazynu kulturalnego „Dekada Literacka”. Malarstwo, ktore uprawia, określane bywa jako maleFrei, a charakter jego działalności graficznej jako ersatzgrafica. Wspołpracował z wydawnictwami i redakcjami gazet codziennych i periodykow ilustrowanych. Publikował prace graficzne na łamach „Szpilek”, „Tygodnika Solidarność Małopolska”, „Czasu Krakowskiego”, „Gazety Krakowskiej”, „Rzeczpospolitej”, „Tygodnika Powszechnego” oraz „Znaku”. Jest autorem opracowań graficznych szeregu publikacji książkowych i katalogowych, między innymi okładek dla Wydawnictwa Literackiego, Znaku, Ha!artu, Domu Wydawnictw Naukowych oraz kwartalnika „Konspekt”, a przede wszystkim dla dwumiesięcznika „Dekada Literacka”. Założyciel w krakowskim Klubie Inteligencji Katolickiej Galerii Albert, w ktorej pracując społecznie zorganizował w latach 1995–2010 wiele wystaw artystow krajowych i zagranicznych. Stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki. Nauczyciel rysunku i malarstwa w PLSP w Nowym Wiśniczu do roku 1986. Obecnie adiunkt na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Prace w zbiorach MKiDN, Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie, Muzeum XIV Olimpiady Zimowej w Sarajewie, Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, Muzeum Karykatury w Warszawie, Galerii de la Rasa w San Francisco oraz w zbiorach prywatnych krajowych i zagranicznych, między innymi w zbiorach Francesci Grafin Pilati w Riegersburgu i WAH Galery w Wiedniu.


Ewa Tamara Bajek i Grzegorz Bednarski

Prace Heraklesa

od 11.05.2012

Zaprezentowane na wystawie w Galerii Jednej Książki Prace Heraklesa to bardzo oryginalna propozycja wydawnicza Ewy Tamary Bajek i Grzegorza Bednarskiego. W efekcie wspólnej pracy wybitnego, o uznanym dorobku malarza i rysownika oraz utalentowanej młodej artystki wkraczającej dopiero na ścieżkę zawodową, otrzymujemy ciekawe i nowatorskie ujęcie klasycznego tematu z mitologii greckiej. A przy okazji piękny, rzadki przykład harmonijnego spotkania dwóch indywidualności twórczych przy pracy nad książką.

Wystarczy wziąć Prace Heraklesa do ręki, żeby przekonać się, iż trudno o lepszą oprawę dla niezwykłych w swej ekspresji ilustracji Grzegorza Bednarskiego niż starannie dobrany przez Ewę Tamarę Bajek format książki, rodzaj papieru, sposób szycia i oprawy – nie wspominając już o zasadzie rozmieszczania rysunków dokładnie przy tekście, który ilustrują, o kształcie czcionki czy operowaniu przestrzenią niezadrukowanej strony. Trudno również o lepsze zaakcentowanie wartości pracy dyplomowej z dziedziny projektowania, przygotowywanej przez absolwentkę malarstwa na ASP niż zilustrowanie projektowanej książki rysunkami znanego malarza. Wyjątkowość, a równocześnie prostota tego przykładu polega nie tylko na doskonałym zespoleniu ilustracji z tekstem i formą zewnętrzną książki, ale także na tym, iż w efekcie dokonania artystyczne obojga twórców ulegają wzajemnemu spotęgowaniu.

Nieczęsto zdarza się, aby otwarciu i przeglądaniu książki (a to zwykle pierwsza czynność, jaką wykonujemy jeszcze przed lekturą tekstu, a tuż po zauważeniu atrakcyjnej okładki) towarzyszyło – obok zachwytu i podziwu – uczucie niebywałego wprost komfortu i przyjemności. Przede wszystkim, co dzisiaj jest absolutną rzadkością – otwarta książka nie zamyka się sama, gdy tylko przestaniemy ją trzymać. Tylko tyle i aż tyle, co w przypadku bogato ilustrowanego wydania wydaje się być oczywistością, a ze znanych powodów niestety nie jest. Zaprojektowane przez Ewę Bajek Prace Heraklesa pozostają otwarte w miejscu, w którym je zostawiliśmy, pozwalając i na kontemplację niezwykłych ilustracji i na spokojny powrót wzrokiem do tekstu, znajdującego się tuż obok obrazka. Sięgnięcie po ulubioną lekturę z dzieciństwa ani dla Bajek ani dla Bednarskiego nie wydaje się być obciążone koniecznością trudnych rozliczeń, lecz raczej inspirującą potrzebą sprawdzenia własnych możliwości, zwłaszcza gdy wydawniczy pierwowzór, na którym się opierali, mógł rzeczywiście prowokować do podejmowania poszukiwań.

Bohaterskie czyny półboga zrodzonego z Zeusa i ziemskiej kobiety Alkmeny zawsze były tematem szczególnie lubianym i często przywoływanym. Żywot i zmagania Heraklesa pojawiają się w każdym, skróconym lub rozszerzonym, wydaniu mitów greckich. Herakles jest uosobieniem siły i woli walki ze złem, symbolizuje zmagania człowieka zarówno z wyzwaniami okrutnego losu jak i z własnymi słabościami. Bo sam nie jest od nich wolny, w jego ziemskim życiorysie są skazy a nawet czyny złe. Podświadomie tęsknimy wszyscy do takiego bohatera: niezwyciężonego a równocześnie w jakiś sposób „oswojonego” i bliskiego.

Dorobek ilustratorski Grzegorza Bednarskiego (Ewangelia według Łukasza, Apokalipsa świętego Jana, Piekło Dantego) pozwala przypuszczać, że artysta stworzy postać odmienną od utrwalonych wzorców. I tak jest w istocie. Z pozoru cykl jedenastu rysunków odwzorowuje wiernie historię znanych nam zmagań Heraklesa: z nemejskim lwem, lernejską hydrą, łanią cerynejską, erymantejskim dzikiem, ptakami stymfalijskimi, kreteńskim bykiem, końmi Diomedesa czy wołami Geryona. Ostatnie rysunki są dodatkowo ilustracją najbardziej dramatycznych wydarzeń kończących ziemski żywot herosa. Artysta, podobnie jak w swoich poprzednich cyklach ilustratorskich, poddając się narracji tekstu, buduje na niej swoją własną wizję, niezwykle wyrazistą. Ostrą kreską rysunku potęguje ekspresję postaci, kształtuje nią także przestrzeń będącą tłem działań. Oprócz gęstej, wręcz drzeworytniczej kreski Bednarski sięga po wypróbowany we wcześniejszych realizacjach kolaż. Barwny kolaż, budujący napięcie i dramaturgię w ilustracjach do Dantego, w Pracach Heraklesa przybiera tylko jedną ciepło kremową barwę, przełamującą dominujący w ilustracjach kontrast bieli i czerni. Wycinanka, jak zwie ją sam autor, ma wiele ukrytych funkcji, także znaczeniowych. Walczący z bestiami Herakles staje się uosobieniem wysiłku nie tylko fizycznego, ale także walki myśli. W takich sytuacjach pojawia się – jakby na zawołanie, jakby oczekiwana – dyskretna doza szczególnego poczucia humoru czy też ironii Grzegorza Bednarskiego.

Podobną nutkę pewnego rodzaju gry, zabawy, czy też nawet podglądania reakcji czytelnika dostrzec można w motywie graficznym otwierającym i zamykającym książkę. Postać lwa, imponująca i wspaniała w swej okazałości, powtórzona w lustrzanym odbiciu na początku i końcu opowieści podkreśla na pewno nadludzki charakter wyczynów greckiego bohatera. Równocześnie jednak nie sposób obronić się przed luźnym, ale uparcie nasuwającym się wciąż innym skojarzeniem – z sekwencją filmowej czołówki Metro Goldwyn Mayer… Sugestywny wizerunek króla zwierząt nie pozwala oderwać od siebie wzroku, jakby w oczekiwaniu na charakterystyczny ruch głowy i towarzyszący mu chrapliwy dźwięk. A potem dzieje Heraklesa możemy zacząć oglądać jeszcze raz.

Pozostaje żywić nadzieję, że prezentowany na wystawie pierwszy sygnalnie wydrukowany egzemplarz książki znajdzie swojego wydawcę, a wówczas szerszy od grona gości galerii krąg czytelników będzie mógł cieszyć się przyjemnością lektury. Projekt wart jest realizacji.     

Jadwiga Wielgut-Walczak

  Ewa Tamara Bajek, ur. 1984 r. Dyplom Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie uzyskała w Pracowni Malarstwa prof. Grzegorza Bednarskiego oraz Pracowni Plakatu prof. Piotra Kunce w 2009 r. Jest również absolwentką Policealnej Szkoły Poligraficznej Multimedialnej i Projektowania Reklam Publishing School w Krakowie. Od 2007 r. pracuje jako freelancer – grafik komputerowy o specjalności poligraf operator DTP. Projektuje plakaty, okładki, katalogi oraz książki albumowe. Poza projektowaniem graficznym zajmuje się malarstwem i fotografią. Brała udział w wystawach w kraju i za granicą (Finlandia, Niemcy, Rosja, Peru, Meksyk oraz USA). Wyróżniona na XVIII Międzynarodowym Biennale Plakatu w Lahtii w 2011 r.

  Grzegorz Bednarski ur. 1954 roku w Bydgoszczy, gdzie w latach 1969-75 uczęszczał do Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych. Studiował na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Dyplom uzyskał w pracowni prof. Jana Szancenbacha w 1980 roku. Po dyplomie zatrudniony jako asystent na macierzystym Wydziale. Od 1998 roku na stanowisku profesora ASP prowadzi pracownię malarstwa. W latach 1981-1989 uczestniczył w antykomunistycznym ruchu kultury niezależnej. Brał udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych oraz zorganizował kilkanaście wystaw indywidualnych


Katarzyna Bazarnik i Zenon Fajfer

Księstwo Liberatury

od 19 marca 2012

Liberatura – wyzwolona z wszelkich konwencji literackich i edytorskich literatura nowego wymiaru, poezja księgi, dzieło totalne.

Katarzyna Bazarnik i Zenon Fajfer – inicjatorzy ruchu liberatury (od 1999 roku), twórcy, teoretycy i wydawcy książek niemożliwych, prywatnie małżeństwo. Mają dwóch dorastających synów i dwie nieletnie książki: trójksiąg Oka-leczenie (wyd. prototypowe 2000) i tomik (O)patrzenie (2003). które dały początek nowemu zjawisku.

Katarzyna Bazarnik jest ponadto wykładowcą akademickim na UJ, autorką lub redaktorką kilku książek poświęconych twórczości Jamesa Joyce’a oraz tłumaczką; Zenon Fajfer natomiast – autorem poematu w butelce Spoglądając przez ozonową dziurę (2004), multimedialnego zbioru poezji dwadzieścia jeden liter (2010) oraz zbioru esejów Liberatura czyli literatura totalna (2010). W 2002 roku założyli Czytelnię Liberatury w Krakowie (MIK, ul. Karmelicka 27), rok później zaczęli prowadzić unikatową serię „Liberatura” w wydawnictwie Ha!art, w której poza twórczością własną i innych polskich autorów wydali m.in. dzieła Stéphane’a Mallarmégo, Raymonda Queneau, Gerges’a Pereca, B.S. Johnsona, Raymonda Federmana, Noblistki Herty Muller a ostatnio polski przekład Finnegans Wake Jamesa Joyce’a. Swoją twórczość i koncepcję liberatury wielokrotnie prezentowali na festiwalach w Polsce i na forum międzynarodowym, m.in. w Irlandii, Wielkiej Brytanii, USA, na Tajwanie i w Japonii.


Małgorzata Buczek-Śledzińska

Wielka Księga Babilonu

od 17 lutego 2012

Małgorzata Buczek-Śledzińska urodziła się w Krakowie, gdzie mieszka i pracuje. W latach 1976-1981 studiowała w krakowskiej ASP na Wydziale Malarstwa.  Od 1980 roku prezentowała swoją twórczość na 43 indywidualnych wystawach krajowych i zagranicznych. Malowane obrazy olejne zamyka w tematyczne cykle (pracuje cyklami). Od 1990 roku realizuje i prezentuje obiekty z autorskiego papieru czerpanego, z którego technologią zapoznała się podczas pobytu w Meksyku. Swoje cykle malarskie, tkaniny, rysunki oraz obiekty prezentowała na ponad 200 wystawach zbiorowych w Polsce, Niemczech, Francji, Hiszpanii, Holandii, Belgii, Szwajcarii, Włoszech, Danii, Wielkiej Brytanii, Rosji, Czechach oraz na Węgrzech i Kubie, a także w Izraelu, USA i Meksyku. Prace artystki uczestniczyły w interdyscyplinarnych wystawach, na których prezentowała obiekty, tkaniny unikatowe samodzielnie przez nią wykonane, zakwalifikowane do wystaw zagranicznych i krajowych na podstawie konkursu. Dwukrotna  stypendystka Ministerstwa Kultury i Sztuki. Laureatka wielu nagród i wyróżnień. Obrazy olejne, tkaniny, obiekty z autorskiego papieru czerpanego Małgorzaty Buczek-Śledzińskiej posiadają w swoich zbiorach krajowe i zagraniczne muzea, biblioteki, stowarzyszenia, ośrodki kultury oraz osoby prywatne.

Jadwiga Wielgut-Walczak

Odkrywanie świata

Sięgnięcie do idei i symboliki mitycznej księgi, obrazującej historię i porządek naszego świata, daje temat tyleż nośny artystycznie co, zwłaszcza współcześnie, często staje się zamierzeniem niełatwym, nawet ryzykownym. Jednak zarówno księgi, jak i pojedyncze karty i stronice Małgorzaty Buczek-Śledzińskiej z tej trudnej próby wychodzą zwycięsko. Czy tylko dzięki doskonałemu warsztatowi i perfekcyjnej technice? Malarka i twórczyni unikatowych tkanin artystycznych, od roku 1990 zaczyna wykorzystywać nowe tworzywo artystyczne, jakim jest papier ręcznie czerpany. Dla stypendystki Ministerstwa Kultury

i Sztuki inspiracją w tej dziedzinie staje się kilkumiesięczny pobyt w Meksyku. Nie jest odosobniona ani w wyborze dającego ogromne możliwości środka artystycznego, ani

w fascynacji egzotycznymi, odległymi w czasie i przestrzeni kulturami. Wyróżnia się natomiast wyraźnie własną drogą i intensywnością poszukiwań. Nawiązując do swoich wcześniejszych, malarskich i tkackich realizacji, czerpie z tych doświadczeń - a równocześnie śmiało wkracza w nowe obszary penetracji artystycznej. Autorska receptura płynnej pulpy działa jak katalizator. Powstają kolejne cykle tematyczne: Księgi i Listy z Babilonu, Księgi

z Pergamonu, Korespondencje, Inkunabuły i Manuały. Dynamiczny proces czerpania papieru i formowania barwnych stronic znajduje dopełnienie w refleksji wielogodzinnego miarowego i niełatwego pokrywania ich rzędami jedwabnych znaków. Wraz z zamknięciem ostatniej karty – powracają pytania, stawiane przez autorkę w równym stopniu sobie co odbiorcy.

Wielka Księga Babilonu. Niezwykłej urody efekt skontrastowania dostępnej dzisiaj wiedzy historycznej z oryginalnością i autentyzmem artystycznego przesłania. W niczym na pierwszy rzut oka nie przypomina powszechnie znanych, wydobywanych podczas wykopalisk w delcie Eufratu i Tygrysu niewielkich glinianych tabliczek, pokrytych znakami pisma klinowego. Różni się od książki babilońskiej i rodzajem materiału, i rozmiarem i formą – a jednak nie budzi to naszego sprzeciwu. Przystajemy zdumieni trafnością odległych odniesień, poddajemy się harmonii barw i urokowi umownej tajemnicy wyszywanych jedwabną nicią znaków. Nie trwa to jednak długo. Najwyraźniej księga wymyka się spokojnej kontemplacji. Intryguje i prowokuje do zadawania kolejnych pytań. Zdaje się wciągać widza w rodzaj – zamierzonej? – gry z autorką, która, hojnie obdarzając bogactwem formy i kalejdoskopem skojarzeń, strzeże równocześnie pilnie swoich najbardziej osobistych odkryć. Za wszelką cenę unika dosłowności. Raz schwytany trop już za chwilę gubi się i rwie w ślad za splątaną nicią osnowy lub haftu. Jaki świat odkrywają przed nami księgi Małgorzaty Buczek-Śledzińskiej? Warto przystanąć nad otwartą Wielką Księgą Babilonu.

 2009

KrzysztoF Tomalski

marginesy

od 2009-10-08

fotoreportaż z wernisażu (fot.B.P.)

Artysta, absolwent i pedagog krakowskiej ASP, obecnie dziekan macierzystego Wydziału Grafiki, pokaże po raz pierwszy tekę swoich niewielkich linorytów, utworzonych niejako na marginesie podczas pracy nad wielkoformatowym cyklem Czarnych Figur. Decyzję o wydobyciu ich, jak sam mówi, po latach ukrywania w szufladzie, podjął w odpowiedzi na zaproszenie Galerii Jednej Książki, kameralnej przestrzeni programowo poświęconej promowaniu idei i sztuki książki, funkcjonującej od czterech lat w zabytkowej czytelni Biblioteki ASP przy ulicy Smoleńsk w Krakowie. Wystawa, stanowiąc rzadką okazję do wniknięcia w samą tkankę procesu twórczego, prowokuje równocześnie do refleksji nad jego tajemnicą. Zwraca zarazem uwagę na nieco zapomnianą dzisiaj formułę teki graficznej, w nierozerwalny sposób, na wielu płaszczyznach, łączącej się zawsze z książką i biblioteką.

Towarzyszące wystawie druki zaprojektował Władysław Pluta. Tekst Małe linoryty. Graficzne etiudy Krzysztofa Tomalskiego napisał Stanisław Tabisz.


Władysław Pluta

Plakaty z książkami, książki z plakatami

30. wystawa w Galerii Jednej Książki

od 19 maja 2009

fotoreportaż z wernisażu

"Książki i plakaty, te dwa rzeczowniki prawie w całości określają działalność prof. Władysława Pluty jako projektanta graficznego, do pełni dodać trzeba jeszcze znaki. Taka właśnie ekonomiczna prezentacja przystoi przedstawicielowi nurtu racjonalistycznego w projektowaniu graficznym, spadkobiercy tradycji konstruktywizmu. Temu jak go nazywa prof. Tomasz Gryglewicz "konstruktywiście mentalnemu", który daleki jest od ortodoksji. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że projektowanie linearnie rozwijającej się w czasie książki, zawierającej utrwalony graficznie tekst słowny, powinno znacząco różnić się od projektowania plakatu, na który spoglądamy zwykle tylko raz i to przez krótką chwilę. Ale książki i plakaty zaprojektowane przez Plutę łączy prosta i "czysta" metoda projektowa, będąca całościowym systemem myślowym." (Janusz Antos)

Urodził się w 1949 roku w Jeleniu. W roku 1968 ukończył Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie. Studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie na Wydziale Form Przemysłowych w latach 1968-1974. Dyplom uzyskał w pracowni prof. Ryszarda Otręby. W 1974 roku rozpoczął pracę pedagogiczną w Katedrze Komunikacji Wizualnej macierzystej uczelni, gdzie obecnie jest profesorem zwyczajnym.

W latach 1988-1990 prodziekan, w latach 1990-1993 dziekan Wydziału Form Przemysłowych, a w latach 1993-1996 prorektor Akademii.

Od 1997 do 2002 kierował Katedrą Komunikacji Wizualnej Wydziału Form Przemysłowych Akademii Sztuk Pięknych. Pracował (i pracuje) również jako visiting professor w szkołach artystycznych, między innymi w Chile, Czechach, Francji, Kanadzie, Słowacji, Słowenii, Wielkiej Brytanii i we Włoszech. Uprawia projektowanie graficzne i grafikę artystyczną. Szczególnie ukochał projektowanie plakatów i książek.


Wojciech Ćwiertniewicz

2007, 2008

Wprowadzenie wygłoszą: Krystyna Czerni i Jerzy Hanusek

od 17 kwietnia 2009

fotoreportaż z wernisażu

Wojciech Ćwiertniewicz opublikował siedem tomików prowadzonego od wielu lat dziennika: Dziennik malarza (Kraków 2002), Bez tytułu (Kraków 2004), Ulica Długa (Kraków 2005), Bez tytułu 2 (Kraków 2006), Rok 2006 (Kraków 2007), 2007 (Kraków 2008), 2008 (Kraków 2009).

Wystawa w Galerii Jednej Książki pokaże dziennik malarza z roku 2007 i 2008. Ukazujący się właśnie w tych dniach siódmy z kolei tom jest  według zapowiedzi autora  ostatnim:

                                  

                                   Nie pytaj dlaczego

                                    Po 13. latach kończysz dziennik,

                                    Tyle lat przyzwyczajenia.

                                    Wracasz do siebie.

                                                           (W. Ćwiertniewicz, 2008)

 

Do lektury całości zapraszamy zarówno w Bibliotece Głównej Akademii Sztuk Pięknych przy ul. Smoleńsk 9 jak i Bibliotece Wydziałowej przy pl. Matejki 13. Do skorzystania z okazji zakupu ostatniego tomu  podczas wernisażu.


Andrzej Nowicki

kula Nowickiego

od 9 marca 2009

fotoreportaż z wernisażu

   ...O sens drukowania z kuli Nowicki pytał, studiując tradycję pieczęci. Kiedy odnalazł pieczęć cylindryczną, używaną w starożytności, zrozumiał niektóre konsekwencje kuli drukującej i ugruntował swoje odkrycie. Pieczęć ta pozwoliła mu zrozumieć, że słowo grafika jak każde słowo współczesne zawiera palimpsestową historię. Na palimpsest składa się jak wiadomo wiele warstw, które przesłonił druk najświeższy. W grafice może kryć się wiele: choćby historia pieczęci, czyli pieczętowania związków ze światem i historia matrycy, czyli matki oraz historia sztancy, czyli powielania martwych tworów. Ugruntowane studiami nowatorstwo i palimpsestowe rozumienie formy artystycznej na pewno wyróżnia Nowickiego i pozwala w każdej jego pracy widzieć nie tylko druk, ale i archidruk. Gdy w performansie toczył na Piotrkowskiej kulę po arkuszach papieru, nie tylko pokazywał druk z kuli, ale i pieczętował swój związek z ulicą, udowadniał, że druk pojawia się z nieskończoności, nagle zaczyna i nagle kończy; prowadził też widzów przez druk do matrycy form i do rozumienia słowa matryca. Archidrukiem Nowickiego jest zatem matryca. Nie płyta, deska, forma. Nie chodzi też tylko o jego matryce, osobne, uderzające, mocne i niesamodzielne formy rzeźbiarskie, ale o coś więcej, o materializację zadziwiającej idei rodzenia, rodzenia sztuki... (Tomasz Bocheński)


Zygmunt Januszewski

Wierszografia / Versgraphik

od 9 STYCZNIA 2009

fotoreportaż z wernisażu

Poetycki notatnik czasu Zygmunta Januszewskiego, którym były powstają_e od przeszło dwudziestu lat wiersze, zaczął po 2000 roku powoli zamieniać się w procesie graficznym w czasoprzestrzeń obrazu, gdzie wizualizacja jest słowem  atomem języka, a słowo  jest obrazem  cząstką graficznej substancji. Istotą wierszografii jest jednoczesne, nierozdzielne przenikanie się dwóch światów, w tradycji sztuki traktowanych osobno: znaczenia zaklętego w języku i wizji uwięzionej w materii obrazu. W wierszografii materia, substancjalność, forma, plastyczność, przestrzenność - stają się przymiotami języka, słowa, znaku; zaś ulotność skojarzeń, znaczeń, metafora, brzmienie słów  poczynają być cechami obrazu. Wierszografia powstała w czasie ciężkiej pracy poety nad odbitką graficzną, stopiły się w niej obrazy i frazy, znaki i plamy, litery i kreski. Jak w magnetycznym rdzeniu ziemi, materia i duch zagotowały się we spójnym tyglu warsztatu artysty. A może  wierszografia też jest procesem? Jej efekt dopiero powstanie, w tym sensie należy głęboko do specyfiki sztuki ostatnich lat  nie jest formą zamkniętą, jest otwarciem się ku&, oczekiwaniem, inicjacją zdarzeń. Wierszografia jest metodą twórczości, eksperymentem, badaniem możliwości, jest wyprowadzeniem grafiki i poezji z konwencji ich ścieżek. Jest wypowiedzią artysty, który nie ogłasza, lecz pyta, jest sztuką potencjalną  możliwą, otwartą, dążącą i w tym sensie młodą. Wierszografia jest zaledwie początkiem!  (Dorota Folga-Januszewska, Wierszografia jest procesem)

 wydarzenia 2010

Stanisław Kluczykowski

Grafiki, książki

od 16 lutego 2010

fotoreportaż z wernisażu

Z biogramu artysty:

"W latach 50. XX wieku w poznańskim Liceum Sztuk Plastycznych nauczyciel rzeźby Józef Stasiński twierdził, że powinienem być rzeźbiarzem. A ja w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych przy placu Jana Matejki, w pracowni prof. Hanny Rudzkiej-Cybis, malowałem. Natomiast w 1962 roku na Wydziale Malarstwa w Studium Grafiki obroniłem dyplom ukończenia studiów wyższych w zakresie grafiki w pracowni wklęsłodruku prof. Mieczysława Wejmana, przy ulicy Humberta oraz w pracowni książki prowadzonej przez prof. Witolda Chomicza, przy ulicy Smoleńsk. Już jako członek Związku Polskich Artystów Plastyków rozpocząłem działalność twórczą w wielu dziedzinach związanych z grafiką użytkową, nie zaniedbując ulubionych technik graficznych: akwaforty, akwatinty. W latach 60. i 70. moje prace graficzne i rysunkowe brały udział w wielu ważnych ogólnopolskich i międzynarodowych imprezach artystycznych, konkursach oraz wystawach środowiskowych.    

    W roku 1981 prof. Leszek Wajda zaproponował mi współpracę na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie. Podjąłem to wyzwanie i zostałem nauczycielem akademickim. Jako kierownik Pracowni Projektowania Graficznego zwracam uwagę studentów na nieprzemijające wartości artystyczne dobrej grafiki informacyjnej i reklamowej we współczesnym świecie."

(Stanisław Kluczykowsk

Z folderu do wystawy:

"Niepokorny, krytyczny stosunek Stanisława Kluczykowskiego do rzeczywistości PRL-u nadał jego pracom graficznym charakter interwencyjny, co z kolei powodowało liczne ingerencje cenzury. W  przypadku tych zaangażowanych w społeczno-polityczne otoczenie grafik pamiętać koniecznie musimy o określeniu ich realnego kontekstu historycznego, czyli złożonych krytycznych relacji  z ówczesną rzeczywistością oraz jej  ideowo-światopoglądowym podłożem. Celem artysty był opór wobec władzy i będącej na jej usługach zmanipulowanej propagandy, narzucającej ludziom jedynie słuszne postrzeganie świata. W akwafortach Kluczykowskiego, łączonych czasami z akwatintą, nieistotne było, mimo dużej sprawności warsztatowej artysty, kryterium artystycznej "jakości" oraz związane z nim wartości formalne. Przeciwnie w przypadku jego sztuki, bliskiej sztuce "wprostowców", możemy mówić, jak w ich przypadku, o antyformalizmie i antyestetyzmie.[...]

W latach 80. Stanisław Kluczykowski współpracował z krakowskim Wydawnictwem Literackim. Jego prace graficzne z lat 70.  znalazły się wtedy na okładkach wydawanych przez tę oficynę tomików z poezją oraz książkach z prozą, które także ilustrował. Stan poligrafii był wówczas bardzo zły. Wydając w połowie lat 80. tom swoich tekstów Sztuka i książka Janina Wiercińska apelowała zarazem o "wsparcie chwiejącej się konstrukcji współczesnej książki polskiej, której uroda pod wpływem niekorzystnych warunków gaśnie z roku na rok w sposób alarmujący". Kryzysowa rzeczywistość oraz związana z tym zapaść drukarstwa wzmocniła tylko programowy antyestetyzm reprodukowanych na okładkach książek grafik Kluczykowskiego." (Janusz Antos)

 wydarzenia 2011

*Roman Banaszewski*

/*INSPIRACJE*/

czytelnia Biblioteki Głównej ASP

ul. Smoleńsk 9

od 2.12.2011


Jakub Woynarowski

ARMARIUM

od 21 października 2011

Termin „armarium” pierwotnie stosowano jako nazwę podręcznej biblioteki, zbioru broni lub narzędzi, a także gabinetu gromadzącego kolekcję cennych przedmiotów. Tak skonstruowane domowe archiwum można potraktować jako swoisty mikrokosmos – zbiór rzeczy istotnych, pozostających w ukryciu, a równocześnie będących „na wyciągnięcie ręki” dla osób wtajemniczonych. Na polu sztuki ideę „świata w miniaturze” w podobny sposób realizuje „Zielone pudełko” Marcela Duchampa, w którym autor postanowił „streścić” wszystkie swoje dotychczasowe dokonania.

Zarówno do tradycji dawnych armariów, jak i do wspomnianej realizacji Duchampa nawiązuje instalacja site-specific Jakuba Woynarowskiego, umieszczona w przestrzeni Biblioteki Głównej ASP w Krakowie. Za punkt wyjścia przyjmując formę szafy katalogowej, autor – od dawna eksperymentujący z możliwościami graficznej narracji – rekonstruuje archiwum wizualnych kodów, wypracowanych przez niego w ciągu ostatnich lat, w ramach projektów takich jak „Hikikomori”, „Manggha”, czy „Historia Ogrodów”.

Klasyczny, linearny model narracji zastąpiony zostaje tu wielopoziomową strukturą, skonstruowaną w oparciu o system odnośników, umożliwiających odbiorcy podążanie wybraną przez niego ścieżką. Lektura „uzbraja” widza/czytelnika w zasób elementarnych obrazów – wizualnych „słów” pozwalających intuicyjnie porządkować dostępną zmysłom rzeczywistość. „Armarium” to – balansujący na granicy realności i abstrakcji – esej o wędrówce energii i nieustannych metamorfozach materii.

Podobnie jak w nowożytnym traktacie „Orbis Pictus” Jana Amosa Komensky'ego, mamy tu do czynienia z wizualną „instrukcją obsługi świata dla początkujących”– świata, którego powinniśmy „nauczyć się” na nowo.

 Jakub Woynarowski (1982) studiował na Wydziale Grafiki (dyplom – 2007) oraz w Międzywydziałowej Pracowni Intermediów ASP w Krakowie; obecnie prowadzi zajęcia w Pracowni Rysunku Narracyjnego na macierzystej uczelni. Artysta intermedialny, niezależny kurator; grafik, twórca animacji (Grand Prix 13. OFAFA – 2007) i eksperymentalnych komiksów (Grand Prix 18. MFK – 2007). Swoje prace publikował m.in. na łamach „Lampy”, „Ha!artu” i „Autoportretu”. Autor książek „Manggha” (Grand Prix 1. OKKAS – 2011) i „The story of gardens”; współtwórca tomu „Wunderkamera”. Autor esejów, publikowanych na łamach „MOCAK Forum”, „Ha!artu” i „Tygodnika Powszechnego”; współautor raportu „Kultura niezależna w Polsce 1989 – 2009”. Współpracował m. in. z TVP Kultura, Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha”, Muzeum Narodowym w Krakowie oraz Korporacją Ha!art.


Biblioteki ASP

 Pracownia Projektowania Książki Wydziału Grafiki ASP

Baśnie Braci Grimm

Wystawa dedykowana pamięci Profesora Zbigniewa Majkowskiego

od 13 maja 2011


uroczyste otwarcie Biblioteki po remoncie

wernisaż jubiuszowej wystawy w Galerii Jednej Książki

Liber Benefactorum

od 04.03.2011

Jadwiga Wielgut-Walczak, /Liber Benefactorum/

Liber Benefactorum. Księga Darczyńców. Wpis do niej jest zwykle ostatnim, bardzo uroczystym

momentem każdej wystawy w Galerii Jednej Książki. Dokumentuje i samą wystawę i fakt przekazania przez artystę swojego daru dla Biblioteki. Księga jest dużo starsza od Galerii. Przeleżała niezauważona wiele lat w zaciszu zabytkowej szafy. Niewielka i niepozorna, zwróciła w końcu uwagę intrygującym tytułem wytłoczonym na płóciennej okładce. Warto było zajrzeć do środka. Na pierwszej stronie zapis Jerzego Nowosielskiego z roku 1974, ofiarowującego Bibliotece swój obraz. Na następnych - kolejne podpisy darczyńców: malarzy, rzeźbiarzy i grafików, datowane na lata 70. i 80. Większość kart jednak pozostawała czysta. Pomysł na reaktywowanie księgi poprzez wpisywanie do niej darów powiększających zbiory w wyniku działalności Galerii Jednej Książki przyjął się szybko. Od kilku lat zatem zapełniane są kolejne stronice, co oznacza, że w Bibliotece pozostaje następny obraz, rzeźba, grafika, plakat, fotografia, ekslibris, film czy unikatowe artystyczne wydania książki. Liber Benefactorum, jak każda prawdziwa księga, ma swoje tajemnice. Wie o tym każdy, kto miał okazję spędzić chwilę na przeglądaniu jej kart. Kart już zapełnionych, ale i tych czekających jeszcze na swój czas. Wiedzą o tym w sposób szczególny jej współtwórcy. Dzisiaj, korzystając z okazji małego jubileuszu 5-letniej Galerii, odkrywamy, na chwilę i ostrożnie, część tajemnic Księgi Darczyńców.

Jadwiga Wielgut-Walczak

Dyrektor Biblioteki Głównej ASP w Krakowie

Kurator Galerii Jednej Książki

 wydarzenia 2013

Jacek Mrowczyk

Projektant jako autor

od 24.05.2013

Jacek Mrowczyk – projektant grafik, absolwent ASP w Krakowie, współzałożyciel i redaktor kwartalnika projektowego „2+3D”. Wykładowca na katowickiej ASP oraz Rhode Island School of Design w Providence (USA). Współredaktor książki WIDZIEĆ/WIEDZIEĆ, autor Niewielkiego słownika typograficznego (2007) oraz współautor (wraz z Michałem Wardą) książki podsumowującej najnowszy okres polskiej grafiki użytkowej PGR. Projektowanie graficzne w Polsce (2010).

Wystawa zaprezentuje projekty autorstwa Jacka Mrowczyka, które są jego dziełem zarówno w zakresie pisania i redagowania tekstów, jak i tworzenia oprawy graficznej. Zwracamy uwagę na szczególną okazję, jaką jest możliwość wysłuchania wykładu  poświęconego temu samemu tematowi – tuż po wernisażu, w sali czytelni.

Zapraszając serdecznie na ostatnie w tym roku akademickim spotkanie w Galerii Jednej Książki podkreślamy równocześnie - po starannym podliczeniu - że jest to już nasza 50. wystawa!

Jadwiga Wielgut-Walczak


Monika Wanyura-Kurosad

„Podsłuchany horyzont” Tomasa Tranströmera

od 12.04.2013

Grafik, malarka, scenograf. Absolwentka Wydziału Grafiki w Katowicach Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie, dyplom z wyróżnieniem w Pracowni Druku Wklęsłego prof. Stanisława Kluski oraz w Pracowni Malarstwa prof. Jacka Rykały. Studia w Podyplomowym Studium Scenografii na ASP w Krakowie, dyplom w Pracowni Projektowania Scenografii Teatralnej – Opera prof. Andrzeja Kreutz-Majewskiego. Doktorat w specjalności scenografia, promotor prof. ASP Małgorzata Komorowska. Pracuje w Katedrze Scenografii ASP w Krakowie.

Monika Wanyura-Kurosad zajmuje się grafiką artystyczną, malarstwem, sztuką książki oraz projektowaniem. Od kilku lat kontynuuje cykle malarskie i graficzne zatytułowane Krawędzie, Blizny. Są to prace inspirowane przemijaniem czasu, fragmentami rzeczywistości, strukturami powierzchni, krawędziami, na których załamuje się światło. Malarstwo w akrylu powstaje na papierze, grafiki wykonywane są w technice druku cyfrowego. Papier, w szerokiej gamie jego gatunków, od szlachetnego poprzez specjalnie preparowany do kartonu jest ulubionym medium autorki. Wzięła udział w ponad 70 wystawach w Polsce i za granicą, m.in. w Belgii, Bułgarii, Hiszpanii, Japonii, Rumunii, Szwecji. Laureatka nagród i wyróżnień w dziedzinie grafiki i malarstwa. Scenograf teatralny i filmowy. Ostatnią realizacją jest film Śląsk według Stanisława Bieniasza – monografia twórczości i działalności publicznej Stanisława Bieniasza, premiera w 2011 roku. Autorka szaty graficznej i redaktor graficzny Kwartalnika Kulturalnego „Opcje” w latach 2001–2011.

Książką artystyczną zajmuje się od 1998 roku, przygotowała książki–obiekty oparte na twórczości Czesława Miłosza: Haiku, Wiersze ostatnie oraz Tomasa Tranströmera: Podsłuchany horyzont. Najnowszą pracą jest Gondola smutku wg Gondoli żałobnej szwedzkiego poety. Przygotowała instalację inspirowaną esejami Emile Ciorana Zły demiurg, łącząc maski teatralne z manuskryptami tekstów filozoficznych. Połączenie atmosfery poetyckiej ze światem abstrakcyjnej formy graficznej, malarskiej lub rzeźbiarskiej jest dla niej frapujące i inspirujące. Intencją autorki jest poszukiwanie wartości i współbrzmienia pomiędzy literaturą, szczególnie poezją współczesną, a szeroko pojętym obrazowaniem. Podążanie za myślą autora, jest tak ważna jak wolna improwizacja, wariacja na temat. Proces tworzenia książki, a później jej eksponowania ma charakter otwarty i zmienny. Istotnym założeniem wykonanych książek, arkuszy i instalacji jest ich niepowtarzalność i unikatowość.


Piotr Bożyk

KSIĘGA

od 22 lutego 2013

Księga

Zastosowałem tu nietypowy, sprężynowy napęd. Uruchomienie balansów powoduje ruch płyt „kart”. Przesuwają się w górę i w dół, odsłaniają ukryte karty. Karty wydają się niezapisane, może mają tekst na odwrotnej stronie? Czekają na zapisanie przesłania obmyślonego przez widza, dawcę ruchu.

Miałem wielkie szczęście studiować pod kierunkiem trzech wspaniałych twórców i pedagogów – Zbigniewa Chudzikiewicza, Antoniego Haski i Andrzeja Pawłowskiego. Różne osobowości, różne wykształcenie i obszary twórczości, różne sposoby oddziaływania na studentów, jednak wspólne niezwykłe pole pobudzania i rozwijania  naszych marzeń.

Prawie pięćdziesiąt lat temu, po długiej rozmowie z profesorem Haską odczułem, że rozpoczyna się moja przygoda ze sztuką kinetyczną, że mogę wiele ważnych spraw przemyśleć, zapisać i przekazać tworząc obiekty przyjmujące ruch, przetwarzające ruch, zachęcające do fizycznego kontaktu, poznawania i rozumienia struktury mechanicznej, ale także metafor, przesłania – pobudzające do współtworzenia.

W dizajnie opracowujemy przedmioty i procesy w oparciu o wiele uwarunkowań zobiektywizowanych, narzuconych, uzgodnionych – w mojej twórczości kinetycznej jestem całkowicie wolny – żadnych terminów, uzgodnień, kompromisów, dzielonej odpowiedzialności. Tu jest radość, ciekawość wyniku, cierpienie, tęsknota, uniesienia i depresje bliskie zauroczeniu, miłości.

“Księga” jest jedynym kinetykiem związanym z moim doświadczeniem obcowania z książką. Czytając współtworzymy sceny, przesłania – przerzucamy karty mając wrażenie, że równocześnie książka „sama siebie też czyta”. Bardzo cieszę się z umożliwienia mojej „księdze” przebywania wśród innych, jakże znakomitych książek, w tym magicznym miejscu przy ulicy Smoleńsk 9.

 (Piotr Bożyk)

Piotr Bożyk

Urodzony w 1944 roku. Studia na Wydziale Form Przemysłowych Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki  w Krakowie oraz Kansas University USA (stypendium Fulbright’a). Dizajner (sprzęt elektroniczny, oświetlenie, wnętrza). Rzeźbiarz (interaktywne  obiekty kinetyczne, wystawy w Polsce, Niemczech, USA). Pedagog (profesor tytularny, kierownik Pracownik projektowania Konceptualnego na WFPO ASP w Krakowie, promotor prac doktorskich, magisterskich i licencjackich, inicjator i współorganizator Biennale Sztuki Projektowania w Krakowie).  Studenci Pracowni zdobyli łącznie 27 nagród i wyróżnień w konkursach dizajnerskich (w tym 18 w prestiżowych konkursach międzynarodowych).


Andrzej Ziębliński

IDEE KSW - zeszyt piąty

od 15.01.2013

Wystawa pokazuje piąty z kolei zeszyt programowej serii wydawniczej Katedry Sztuk Wizualnych WFP ASP w Krakowie. Tytułowe IDEE KSW podkreślają obszar „pomiędzy sztuką a projektowaniem” jako bardzo ważny w akademickim kształceniu w zakresie wzornictwa. Wyjście od tradycyjnych dyscyplin sztuki, jakimi są malarstwo i rzeźba, nie zakłada przygotowania studentów do uprawiania tych dyscyplin, lecz ma na celu rozbudzanie wrażliwości i kreatywności przyszłych artystów projektantów.

O tradycji związków sztuki i projektowania, żywej i realizowanej do dzisiejszego dnia na Wydziale Form Przemysłowych ASP w Krakowie, opowiada w rozmowie z dr hab. Andrzejem Szczerskim prof. Andrzej Ziębliński, od 25 lat nieprzerwanie kierujący Katedrą Sztuk Wizualnych.

Galeria Jednej Książki, prezentując zaprojektowany i zredagowany pod jego kierunkiem najnowszy zeszyt IDEEI KSW, zwraca zarazem uwagę na fakt, iż idea i forma książki bynajmniej nie przegrywa „pojedynku” z upływem czasu i rozwojem nowych form komunikacji. Po dawnemu wykorzystywana jest jej tradycyjna forma wydawnictwa ciągłego jako nośnika nawet najbardziej awangardowych programów, co więcej – staje się wręcz niezastąpiona w momencie podsumowania, refleksji czy syntezy dorobku.

(Jadwiga Wielgut-Walczak)

Andrzej Ziębliński

Ur. 1946 w Krakowie - po ukończeniu Technikum Geologicznego w Krakowie w 1965 roku, studiował w Akademii Sztuk Pięknych na Wydziale Malarstwa i Grafiki oraz malarstwo architektoniczne w pracowni prof. Janiny Kraupe Świderskiej. Dyplom w 1971 roku w pracowni prof. Wacława Taranczewskiego. Pracuje na ASP w Krakowie od 1971 roku. Od 1993 posiada tytuł naukowy profesora, a od 1996 jest profesorem zwyczajnym. Od 1987 kieruje Katedrą Sztuk Wizualnych na Wydziale Form Przemysłowych ASP w Krakowie. W latach 1999 - 2005 pełnił funkcję dziekana Wydziału Form Przemysłowych ASP w Krakowie. Pracuje twórczo w zakresie malarstwa, malarstwa architektonicznego, projektowania graficznego i witraży. Kierował wieloma zespołami interdyscyplinarnymi realizującymi zadania projektowe i artystyczno-badawcze z zakresu kształtowania środowiska wizualnego. W pracy twórczej i dydaktyce od 1987 r. wprowadza media elektroniczne (komputer, wideo). Bierze udział w sympozjach artystycznych i naukowych - międzynarodowych i krajowych spotkaniach twórczych - odbył wiele podróży artystycznych. Brał udział w ponad 190 wystawach zbiorowych oraz miał 27 wystaw indywidualnych, m.in. w Niemczech, we Francji, we Włoszech, w Turcji, w Anglii, w Chile, w Kanadzie, w Szwecji, w USA, itd. Prace artysty znajdują się w wielu muzeach i galeriach, m.in. w Muzeum Narodowym w Krakowie, w Poznaniu, w muzeum M.Kopernika w Toruniu, w Tarnowie, w instytucjach i placówkach dyplomatycznych m.in. w Domu Hesji w Bonn, w konsulacie RFN w Krakowie oraz bankach, a także kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą. Spośród licznych nagród, odznaczeń i wyróżnień jest laureatem indywidualnej nagrody l stopnia, Ministra Kultury i Sztuki R.P (1993). W roku 1999 nagroda l stopnia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego R.P. dla zespołu Katedry Sztuk Wizualnych. W roku 2005 odznaczony Medalem Edukacji Narodowej. Dziekan Wydziału Form Przemysłowych ASP w Krakowie na kadencję 2012-2016.


home | wydarzenia | galeria sztukpuk | galerie | recenzje | forum-teksty | archiwum | linki | kontakt