05
Najemniczka tęskni na Deutschlandem
W tekście ,,Europa szczęśliwa ''Bogdan Korczowski zadaje pytanie ,,Jak'', które dla niego jest fundamentalne. Pisze również o dwóch miejscach Krakowie i Paryżu ,a także osobach ,które go ukształtowały Kantorze czy profesorze Kunzu. Jedno fundamentalne pytanie wywołuje inne. Wolter przeszedłby 100 mil do swojego wroga by dowiedzieć się czegoś nowego, a ja? Nazwisko Kantor poznałam pisząc esej przekrojowy na fakultet humanistyczny w klasie maturalnej. Przedstawienia widziałam w Teatrze Telewizji. Wystawę w Bunkrze Sztuki przejrzałam i wolę Witkacego.
Jak maluje lub fotografuje Korczowski widzą ci, którzy fatygują się na wystawy lub widzą je w Internecie. Nie spotkałam w Krakowie nikogo kto z takim wdziękiem ukrywa swój narcyzm. Ja to dziewczyna z Gołębnika patrzę na bibliografię. Przekonuje mnie ona i twarde okładki katalogów ,ale szukam dziury w całym jak mi polecił szef i pierwszy fotograf sztukpuk Ryszard Bobek. Chcę ująć artystę socjologicznie jakby to polecił kolega i wykładowca ASP Antek Szoska.
Ja przede wszystkim pytam kim jestem i co robię. Jestem kobietą z gór mieszkającą w galicyjskim miasteczku (20 tysięcy) .Prawo miejskie mieliśmy w XIV wieku. Mamy Stare Miasto ,Rynek i popularne Zarabie. Kilka galerii wystawia o sztukę. Dom Grecki wygrywa kolejne granty na poważne pieniądze .Prezentacja grafik Rembrandta już się skończyła. Wybitny grafik młodego pokolenia Rafał Zalubowski ma swoją szkołę rysunku. W Galerii Współczesnej Małe biennale Grafiki otwierane przez samego prof.W.Skulicza. Ciąg dalszy w MOKiS .W Jędrusiu fotografie wystawia Galeria pod Belką. W Galerii Jana wczorajsza dyskusja ,,komu potrzebne są dobre stosunki polsko-niemieckie ''i burmistrz miasta Versmolder .Jego zona z Dobczyc ma pierwsza wystawę pochodzenie .Joanna Walas-Klute mieszka z rodzina w Nadrenii i uczy plastyki po dobrej szkole jaką jest Akademia Pedagogiczna.
Wystawiając w całej Europie i nie tylko Bogdan Korczowski lekceważy nasze małe ,ale nie ciche miasteczko. Może boi się neofaszystów? Wczoraj zdjęłam z Konskiego Rynku plakat dotyczący peanów na cześć Doboszynskiego. Zabójców -słynna sprawa kantorowa i syna. Wczoraj była strzelanina,ale do tej pory do artystów nie strzelano. O skandalicznym grafitti sfotografowanym przez Bognę Becker Matka Boża z rogami wystawiona w Galerii Jana dziennikarz Piotr Jagniewski pisze pracę licencjacką uznając to wydarzenie za jedno z trzech granicznych i ważnych we współczesnej historii miasta.
A pochłonięty wyborami własnych obrazów artysta tarza się we własnych myślach i obawach czy dobrze wypadnie na wenisazu. Trochę jak inny Bogusław ,który mocno kontestował używając wyrazów ponieważ jego matka była polonistką ,wykładała na Uniwersytecie Poznańskim i Bogusław czuł ,ze musi kląc, żeby stać się facetem. Do czego posunie się Korczowski,żeby pozostac artystą? Wyjechał, żeby się rozwijać, ukończył tam szkołę artystyczną, liczne podróze po świecie nadały jego pracom blask i głębię, rozmowy z poznanymi i szalenie ciekawymi ludźmi ukształtowały jego tożsamość. Ma rodzinę-syna zdaje maturę ,córka też się uczy, o zonie milczy ,co dla mnie jest intrygujące.
Czy można mu zazdrościć czegokolwiek prócz widoków z pracowni na wieże Eiffla? Wykształcenie posiadam uniwersyteckie, języki znam dwa, sztukę uprawiam, podróże ,ach mogłabym długo i namiętnie o autostopie w Niemczech i innych stadbumelkach.ale żeby było per aspera i ad astra jak to na harcerskim krzyżu wyryto-(nosiłam ten mundur przez osiem lat i to on ,a nie pusty mundur wystawiony bez sensu przez Sztwiernie G.)czyni harcerzem.
Kiedy byłam w LO przyjechał ks.prof.J.Tischner. Po raz pierwszy usłyszałam nazwisko Reiner Maria Rilke i zakochałam się bez pamięci w Reinerze i Lou Salome,ich korespondencji, jego wierszach i całej literaturze niemieckiej, która potem zdawałam na egzaminie u prof.Dobijanki-witczakowej. Śpiewalismy filozofowi z Łopusznej ,,Chroń nas Panie od pogardy.jego sąsiadka jest moja zza ściany przyjaźniłam się z jej córką w dzieciństwie. Powiedział, że jak ktoś pójdzie na polonistykę to się spotkamy. Ja poszłam jako jedyna ze szkoły.
Zdałam. Na egzaminie miałam tyle samo punktów ,co dziewczyna z V LO-ona postała się za V ,a ja na rektorskie .Argument:III miejsce w Festiwalu Szkół Ponadpodstawowych-dwa pierwsze Kraków, debiut poetycki, Jak również o czym nie wspominałam list od Skwarnickiego, który twierdził, że mam niewątpliwie dar słowa i ,ze to może być poezja klasy Białoszewskiego. Skwarnicki gdy przyszłam jako ,,dziewczyna z ulicy z tomikiem wierszy twierdził:to nie jest materiał NA TOMIK. BO NIE BYŁAM Z Krakowa.A znany teraz krytyk A.Franaszek zorg.mi wieczór autorski, natomiast prof.Szymanski przedpołudnie autorskie. Nie jestem żadne JP II jestem Pomurze Berlińskie.
Kochałam Kraków bo to moja Ziemia Obiecana. Mieszkanie w akademiku zwanym półsanatorium ,a przez nas ćwierć krematorium miało swoje uzasadnienie mieszkał u nas doktor Menegele i chorzy: na pierwszym i drugim ci, którzy mieli problemy z poruszaniem się,II ja czyli astma i tp,a IV psychole, odwykowcy itp. Zainteresowałam się psychologią.
Zakochałam się .Nazywali mnie misis Robinson-gra słów skrót od Roberta Rob i filmu ,,Absolwent''.Ukształtowała mnie podróż do Niemiec i kilka krajowych. Po raz pierwszy zerwałam przyjaźń .Zachorowałam, zaszłam w ciążę, urodziłam wyprowadziłam się na VI piętro na Piastowską. Uratowała mnie studnia artezyjska. Tęskniłam do Niemiec. Deutsch ist wirklich mein Vaterland. Nie spotkałam złych Niemców .Zawsze doceniali mój profesjonalizm tam na romantycznej trasie ,na nadmorskich robotach czy w pionierskim lagier im Bieruta na wyspie Uznam-rok 1984!
Po studiach wróciłam do domu-mieszkałam od zawsze w czerwonym przy Słowackiego. Ponieważ na UJ obowiązuje dalej patrichalizm nie chciano ,żebym została doktorantką. Promotor nazywał się Fiut i taki był. Pionierską prace magisterską ocenił wysoko i wykopał mnie za drzwi- jakże po krakowsku.
Uczyłam na wiosce ,gdzie nauczyciel miał taki autorytet jaki samochód bo było pod górkę. Ja miałam wiśniowe trepy i wole walki. Wytrzymałam dwa lata. Potem miało być wymarzone gimnazjum i rozwój. Po co mnie tato uczyłeś ,żeby prawdę mówić bez względu na okoliczności? Za Przelot wolnych Myśli czyli twierdzenie, że są w szkole narkotyki zmuszono mnie do podpisania ,ze sama odchodzę. Dlatego nie mam pracy oficjalnie. Test przeprowadzony przez policję potwierdził moje zdanie o tamtej szkole im Jana Pawła. A on przewraca się w grobie. Korczowski wiedząc o tym i twierdząc, ze jest anarchista i tp nie proponuje mi tygodnia w Paryżu bo.
Za tem odsiaduje ośmioletni wyrok w areszcie domowym. Czasem przyjmuje uczniów .Jeżdżę po Europie.. Hiszpańskie światło złapałam na kamienicy widocznej z okna,a światło tej zimy było szczególne. Dopóki burmistrz jest ten co obecnie trudno mi będzie wejść do szkoły. Wszyscy mówią na mnie pani profesor i twierdzą, że moje miejsce jest w szkole. .
Wysiaduje literaturę. Moje dramaty docenia Łódź.Zagrałam wariacje na temat drogi krzyżowej u Jakuba. Trzymam ze Stowarzyszeniem Wspólnota Myślenice.Pije z kim chce i śpię z kim chcę. Publikuję .Przyjmuję gości. Gotuje świetnie.
Korczowski pisze, ze jego obrazy hipnotyzują. O mnie mawiano, ze jestem zjawiskowa. Taka ma być moja literatura. Jestem Europejką ,ale bardziej czuję się obywatelka świata z bogactwem kultur indiańskich, którym się interesowałam jak każdy w pewnym wieku i dlatego ,że mylono moje imię z kawa inką. Kocham Indian Północy-mój ukochany aktor pochodzi z plemienia Lakota i obecnie mieszka we Francji.
A ja.Humanizuję świat. Przesyłam pozdrowienia dla Ewy Hesse-ja jestem tym co piszę ,przeżywam: kocham się ,gniewam ,odchodzę ,romansuję ,zatracam się ,a kiedy ochłonę piszę. Zawsze byłam czytana, popularna-w podstawówce, kiedy nie było video i moje opowiadana utrwalały momenty z życia klasy i w harcerstwie(osiem lat w szarym mundurze)potem opowiadania licealne i o tym co poza szkoła .Korczowski maluje symbole: ja ograniczam się do trzech krzyży: harcerskiego podpalanego ,animatorskiego(rzemykowy z zielonym znaczkiem) i .
Korczowski pisze Sahara przez ch. Niech mu będzie. Byłam w słupskim na pustyni ,gdzie generał Romel przygotowywał wojska niemieckie przed kampanią afrykanską.Przegrał bo Tobruku bronili Polacy.
Kiedy spokojnie patrzysz Bogdan na dachy w mieście widzisz, że mieszkali tu protestanci, Ormianie katolicy, Żydzi,których 15000 wywiesziono na zatracenie w czasie ostatniej wojny. Walka o tablice ku ich pamięci była prawdziwa walką o tożsamość miasta-Wspólnota postawiła na swoim.
Pożyczona od Starmacha Umarła klasa wystawiona w Domu Greckim zafascynowała mojego syna Mateusza, który towarzyszył mi w wernisażach -zrobił cykl w kartonach ,a teraz przerzucił się na modele budynków-debiutował w Dom Projekt jako 10 chłopiec -wygrana w konkursie ,,Pokój moich marzeń''. Prace innych dzieci były dziecięce jego techniczny ,którego przeciez nikt nie uczy w 3 klasie.
Podobnie jak Bogdana Korczowskiego intrygował mnie szamanizm-poznałam białą, która była modelką ,a potem zamieszkała u Indian i porzuciła cały blichtr.Zaginęła mi książeczka-srebrna książeczka szamanizm, na półce został eliade.
. W Korczowskim fascynująca jest etniczność pod pozłotką Krakusa. Kiedy go zobaczyłam po raz pierwszy nazwałabym ten obrazek:Mały Książe wyrósł na potęgę ,ale.
Również tworzę seriami-długo nic ,a potem łapię żywioły i zamykam je w słowach. Przebywam wśród ludzi lecz gdybym miała wybrać zwierze ,w które się zamieniam wybrałabym podobnie jak inny Bogdan .waderę ,ale inny Bogdan to inna historia.
. Natomiast Białoszewski pisał;
Ja latarnik nadaję z mrówkowca
Ludzie! mińmy się ,ale nie omińmy!
Guliwer czy Piotruś Pan?
Wystawa Bogdana Korczowskiego odbywała się w ciasnej salce wyposażonej w komputer z dostępem do Internetu. Wino podawałam innym sama bo wystawiający niby z Paryża ,a nieobyty. Gosie wernisażowi wyborni .Pozdrawiam Wszystkich. Kilkanaście prac o różnych rozmiarach można podzielić na dwie grupy: fotografie i obrazy .Podobno wieszał je artysta.Z politowaniem zauważam ,że drink wizualny wskazuje na.ale analizujmy po kolei. Trzy obrazy z dużą ilością łososiowego i motywami spirali, palm i innych roślin wskazują na niepokój czy jest twórczy czy patologiczny? Pojawiające się na płótnach motywy trójkąta wskazują na zainteresowanie seksem co jest standardem nie tylko paryskim ,ale i polskim. Potwierdzają to motywy przypominające jaskółki albo rozłożone nogi kobiece. Dla mnie te trójkąty nie mogą się zejść z tymi nogami w żaden sposób przynajmniej na ścianie.
Nie będę się rozpisywać na temat barw i ich symboliki bo kupiłam od artysty obraz i miałam niezapomnianą noc- odprowadził mnie na przystanek i zostawił ,a potem.długo tej nocy nie zapomnę .Najchętniej posłałabym artyście list w czarnej kopercie ,a jest takowa. Dwukrotnie powtórzone serce ,które w odpustowych ramach wskazuje tęsknotę za tym co zdarza się na odpustach o których barwnie śpiewa Maryla Rodowicz .Czy Korczowski tez ma zamiast serca odpustowy piernik?
Dziesięć fotografii wykonanych polaroidem pokazuje zbliżenia kobiecego ciała zwykle jest to miejsce, gdzie plecy tracą swą szlachetna nazwę. Ładna d.. d obrze oświetlona jest absolutnie pociągająca. Na ten zbiór złożyło się kilka ciał z tego ,co widzę: można to poznać po upodobaniach do coraz innych barw pończoch i bielizny. Na temat pogłębionej analizy samych fotografii napisze na wyraźne życzenie Ryszarda Bobka. Wielość kobiecych ciał wskazuje na syndrom Piotrusia Pana bez wątpienia. Małe rozmiary na fakt , że w krainie kobiecych ciał czy kobiet autor czuje się jak Guliwer. Polecam w ramach terapii film o szuflandii z Figurą .Niech się artysta napatrzy.Czy mu stanie odwagi by pójść dalej..
|