galeria sztukpuk | wydarzenia | galerie | forum-teksty | recenzje | archiwum | linki | kontakt

 

 

 

Roman Wysogląd

Bywam, więc opisuję (33).

 

 

Kompletnie niechciana polemika z dość umowną Świętą Trójcą, czyli Maciejem Szybistem, Josephem Beuysem, oraz najmniej w tym wszyst-kim winną Brygidą Serafinową.

Pana Macieja Szybista znam od zawsze, cenię jeszcze dłużej, ale po raz pierwszy od chwili podarowanej nam przez los, czyli od momentu poznania się ( zresztą dość dziwnej przyjaźni) zmuszony jestem ostro zaprotestować przeciwko tezom opublikowanym przez M. Szybista na łamach sztukpuk.art.pl a odnoszących się do - jak sam autor się wyraża -".zorganizowanej w dolnym salonie AnneMarie Frascollis w Krakowie koło cmentarza Rakowickiego częściowo imitowaną a częściowo szcze-rze bezpośrednią wystawę pamiątek części życia B.Serafinowej "(1).
Naturalnie, każdy artysta ma niepisane prawo wystawiać co chce, i gdzie mu się żywnie podoba, ale, na boga nie porównujmy tego do do-robku legendarnego Josepha Beuysa!!!
" A propos wspomnianego Josepha Beuysa to jego koncepcja "rzeźby społecznej" doskonale pasuje do takich domowych i rodzinnych "życio-wych", skromniościowych, daseinowych (??) dokonań.. Brygida (podob-nie jak i ten prorok jest także i "artystą" a nie tylko zbieraczką i uśmiech-niętą lamentnicą (?) dlatego poprzez to czy inne jej dokonanie przewija się promyczek czy iskierka "czystej formy" lub "smaku", Do też ta wysta-wa, to działanie dobrało się doskonale do miejsca w którym nastąpiło tj do owego mansjon house AnneMarie Frascoli"(2).
Od dawna nie było mi dane czytać podobnego bełkotu. Co ma zestrze-lony nad Związkiem Radzieckim pilot lotnictwa hitlerowskiego Joseph Beuys z " dolnym salonem AnneMarie Frascollis położonym w Krakowie w pobliżu cmentarza Rakowickiego?", czy rozmowy poety Tadeusza Ró-żewicza z duchem swojej matki?
Jakby tego wszystkiego było jeszcze o wiele za mało Pan Maciej wplą-tuje w to wszystko własną, prywatną nauczycielkę języka francuskiego - Otylię Rettingerową, ..."jej dwór, mąż sławny dyplomata i agent, sławni i wielcy przyjaciele, z Josephem Conradem ucieczka do Triestu., ...teraz (tj. w połowie XX wieku) pokoik i właśnie serwantka, książki zaprószone, jakieś nieskładne fotki w popękanych ramkach, stolik"(3).
Naturalnie pan Maciej Szybist nie byłby sobą, gdyby nie omieszkał - jakby mimochodem - nie wspomnieć." o archeologii, w mistycznej
2.

archeologii bycia, w pozostałościach na strychach w piwniczkach w ga-rażach, w szpargałach kryją się największe, najstraszniejsze, najciem-niejsze prawdy i przepowiednie " (4).
Rozmyśla także o tezie sformułowanej w mowie na otwarcie nowego skrzydła MOMA przez zmarłego niedawno Richarda Rorty'ego, wielkiego unitariańskigo filozofa. Otóż powiedział on " nie lekceważcie artystów i ich dyskursów, jakiekolwiek by one nie były - najmniej pozorne najbar-dziej niepozorne jak Josepha Beuysa choćby dyskursy artystów nie są poniżej dyskursu filozofów ani astrofizyków albo też nie są powyżej dys-kursów jakichkolwiek by one nie by są sobie równe w swej wzniosłości albo w swej marności. " (5): czy o filmie "Suspect zero ", lub "brzmi to tak samo i jest tym samym co "późny Heidegger" objaśniany i komentowany przez jego biografa i kontynuatora Poggelera ("Droga myślowa Martina Heideggera" s 472 i nn. .)"(6).
Mam przyjemność znać Brygidę Serafinową od lat ( także jej nietuzin-kową twórczość) i doprawdy w żaden sposób nie zasługuje na swoisty
" Cocktail Mołotowa" zafundowany jej przez Macieja Szybista na kanwie ekspozycji.." w dolnym salonie AnneMarie Frascollis w pobliżu cmenta-rza Rakowickiego w Krakowie" (7).

Roman Wysogląd

P.S.
Numery w nawiasach od 1 do 7 oznaczają nic więcej poza autentyczne cytaty z tekstu pana Macieja Szybista zatytułowanego " Izabella Czarto-ryska to znaczy Joseph Beuys".

galeria sztukpuk | wydarzenia | galerie | forum-teksty | recenzje | archiwum | linki | kontakt


Copyright by "SZTUK PUK" 2001 - 2005 Kraków , Ryszard Bobek, Filip Konieczny