|
Plac Nowy
Plac Nowy jest prawdziwym małomiasteczkowym rynkiem, który od 1999 roku powraca do życia, i ze śpiącego placu przeistacza się w żywe i pulsujące, i atrakcyjne centrum dla młodych ludzi.
W owym 1999 roku zostaje otwarta Alchemia, która do dzisiaj jest typowym polskim pubem zarzuconym różnymi starymi, rozklekotanymi meblami, z mroczną i zadymioną atmosferą.
Z czasem właściciele dokopują się do piwnicy i urządzają w niej prywatny, tętniący życiem teatr na sto miejsc, proponując jazz, rock, poezję, awangardowe filmy i przedstawienia.
Alchemia staje się wzorem dla innych na placu i w okolicy. W większości kamienic jest dzisiaj jakiś pub, restauracja, hostel czy serwis typu bed & breakfast.
Plac zmienił charakter w przecięgu mniej niż dziesięciu lat.
Przed 1999 w tej pełnej różności okolicy można było znaleźć przytulony do placu pub Singer. Nazwany bynajmniej nie na cześć znanego polskiego pisarza Isaaca Bashevisa (Backfischa) Singera, lecz z powodu maszyn do szycia marki Singer, które zastępują w pubie Singer stoliki.
Plac Nowy działa w pełnym zakresie spełniając wiele funkcji. W soboty jest tu targ z antykami, w niedziele pchli targ, a we wtorki i piątki sprzedają tu także gołębie.Wieczorami zdarzają się teatralne przedstawienia, latem koncerty na dachu.
Plac jest również regularnym przystankiem dla turystów (szlak śladami holokaustu).
Wokół małego, okrągłego budynku, na środku placu jest następny w kształcie okręgu ze sklepikami tak małymi, że klienci nie mogą wejść do środka. Sprzedaż odbywa się więc na zewnątrz, przez okienko przez którym można zamówić polski fast food lub kupić chleb czy mięso.
Letnią porą pomiędzy tymi dwoma budynkami rusza scena z koncertami na dachu.
Wokół okrąglaka są otwarte w tygodniu stragany z warzywami i kwiatami.
Plac Nowy stał się również centrum rozrywki. Każdy pub przyciąga swoją klientelę.
Grupy świeżoupieczonych zamożnych, zarówno z Krakowa jak i z Warszawy, węszący nowinek turyści, Brytyjczycy przybywających tanimi liniami lotniczymi, mieszają się tutaj z „młodymi twórczymi”. Specjalną grupę stanowią podążający śladami holokaustu turyści. Szczególnie nastoletni Żydzi z Izraela, zawsze pod ścisłym nadzorem ochrony.
Ulice i chodniki na placu Nowym, i w okolicy, są w krańcowo złej formie. Cieżko iść chodnikiem zastawionym samochodami. Na ulicy spotkać można kompletnie umundurowanych w bojowe uniformy policjantów. Ich uwagę zwracają bezdomni. Węszą, czy ktoś z ludzi stojących na placu nie pije przypadkiem alkoholu. |