galeria sztukpuk | wydarzenia | galerie | forum-teksty | recenzje | archiwum | linki | kontakt

A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | Ł | M | N | O | P | R | S | T | U | W | X | Y | Z | Ż

 

Izabella Pajonk - Degardo MALARSTWO / FOTOGRAFIA

 

iza_01 iza_02 iza_03 iza_04
iza_05 iza_06 iza_07 iza_08
iza_09 iza_10 iza_11 iza_12
iza_13 iza_14 iza_15 iza_16

Mały Budda

Człowiek doskonały jest jak dziecko, jego uczucia są pełne, a umysł zrównoważony. Doświadczając harmonii poznajemy stałość,a doświadczenie stałości jest oświeceniem.
(Lao Tsy)

Przez szalone i surrealistyczne Indie, w hałasie i pyle chaotycznego Miasta docieramy z Babu do oazy ciszy i wytchnienia jaką jest klasztor buddyjski na nepalskim wzgórzu Kopan. Z klasztoru roztacza się widok na całą Dolinę Kathmandu - miasta, świątynie, wioski, pola ryżowe, na horyzoncie za mgłą - Himalaje. Powietrze wibruje dźwiękami recytowanych mantr ... OM MANI PADME HUNG – klejnot ukryty jest w lotosie ... Zadzieram wysoko głowę by zapatrzeć się w falujące na wietrze modlitewne chorągiewki ... moje marzenie spełniło się ... jestem tu ... uśmiecham się, oddycham ... Wyróżnia się w bordowo-pomarańczowym tłumie pogrążonych w medytacji mnichów. Mały, drobniutki, z rozbrajającym uśmiechem, z dziwnymi rysunkami na chudziutkich rękach. Biega z pasją tam i z powrotem, przepełniony radością nie z tego świata ... co jakiś czas przysiada ... to znowu się zrywa ... gdzieś znika ... nagle się pojawia ... nieograniczony żywioł ... drobina, do której należy cały świat ... O roziskrzonym spojrzeniu pochłaniającym wszystko ... Jasny, lekki, promienny ... Mały Budda, rozkwitający kwiat ... Gdziekolwiek jest, rozjaśnia wokół siebie przestrzeń ... pojawiają się uśmiechy na skupionych twarzach mnichów ... niektórzy poruszeni spontanicznością malca przytulają go radośnie ... dobrze wiedzą jaką moc ma w sobie ten najmniejszy z najmniejszych. Patrzę z zachwytem na małego mnicha, wspominam:

kiedy dziecko było dzieckiem
miało swobodne ręce
chciało by źródło stało się strumieniem,
a strumień rzeką, kałuża była morzem
kiedy dziecko było dzieckiem
nie wiedziało, że jest dzieckiem
wszystko miało dlań duszę,
a wszystkie dusze były jednością
kiedy dziecko było dzieckiem
nie miało własnego zdania
ani żadnych przyzwyczajeń,
lubiło siadać po turecku,
z miejsca ruszało biegiem,
pozując do fotografii nie krzywiło twarzy

kiedy dziecko było dzieckiem
zadawało wiele pytań
dlaczego ja to ja, a nie ty?
dlaczego jestem tu, a nie ma mnie tam?
kiedy zaczął się czas i gdzie kończy się przestrzeń?
czy życie tu pod słońcem nie jest tylko snem?
czy to, co widzę, słyszę i czuję to świat
czy tylko maska świata?
czy rzeczywiście istnieje zło?
czy są prawdziwie źli ludzie?
jak to możliwe, że mnie, który jestem
nie było zanim się pojawiłem i że
nadejdzie dzień kiedy być przestanę?

(Peter Handke)

Pustynia

„Mówią do mnie – jeśli poznasz samego siebie, poznasz wszystkich ludzi.
A ja mówię - tylko kiedy poznam innych, poznam samego siebie.”

Khalil Gibran

Wyruszyłam do Egiptu by stanąć u podnóża tajemniczych piramid i odczuć ich moc, przenieść się w czasy mitów i bóstw, poczuć dreszcz zachwytu kamiennymi posągami i ... odnaleźć słynny ukryty skarb. Lecz chociaż cuda Egiptu były dla mnie wielkim przeżyciem artystycznym, nie w monumentalnych świątyniach znalazłam ukryty skarb. Czekał na mnie gdzie indziej, z dala od świątyń i miast, w przestrzeni dzikiej i surowej, wśród piasku i kamiennych gór... Pustynia. Niewyobrażalna cisza i bezkres. Ukojenie dla spętanego myślami umysłu. Wytchnienie. Pustka, która jest pełnią. Miejsce oczyszczenia. Źródło. Zanurzona w cichej kontemplacji pustynnego pejzażu dostrzegłam daleko na horyzoncie zbliżającą się postać samotnego Beduina. Wolno i dostojnie zmierzał w stronę ułożonych na piasku kamieni. Zasiadł w ich magicznym kręgu i oddał się medytacji i pokłonom. Wzruszyła mnie prostota jego świątyni - zaledwie parę kamieni. Przez długi chwile trwał zatopiony w modlitwie nie wiedząc, że jest przez kogokolwiek obserwowany. Nie miałam wątpliwości, że jestem świadkiem prawdziwego kontaktu człowieka z sacrum. Energia modlitwy emanowała również na mnie. Poczułam, że ogarnia mnie ten szczególny stan błogości, którego doświadcza człowiek zbliżając się do absolutu - odczucie jedności z wszechczasem i wszechistnieniem. Każda kultura określa innym mianem ów szczególny stan, tak jak każda religia nazywa innym imieniem Boga. Lecz na pustyni, z dala od cywilizacji, potwierdza się nasze głębokie odczucie, że różnice te nie mają znaczenia, że „wszystko jest jednym”, że każdy człowiek w swej naturalnej istocie zmierza do spełnienia, że każdy tęskni za sacrum, a „słowa są źródłem nieporozumień”. Wiecznością była chwila wspólnej modlitwy. Później spotkaliśmy się twarzą w twarz zmierzając do pobliskiej osady Beduinów. Powitanie było rozpoznaniem. Patrzyliśmy na siebie swobodnie, z uśmiechem. Porozumienie bez słów. Współistnienie. Czy takie spotkanie byłoby możliwe w okazałych świątyniach zdobionych złotem i barwnymi mozaikami? Gdzie przestrzega się ustanowionych praw i zasad świętych pism i instytucji? Gdzie obecne są czujne spojrzenia osądzającego tłumu? Gdzie dochodzą odgłosy pogrążonego w chaosie miasta? Gdzie inność to obcość? Współistnienie „znajomego” Beduina odczuwałam przez cały czas mojego pobytu w osadzie. Na koniec wraz z innymi „obcymi” zaproszona zostałam do uczestnictwa w nocnych śpiewach Beduinów wokół ognia. Odurzeni wspólnym głośnym zawodzeniem i mocnymi rytmami wybijanymi dłońmi, pogrążyli się w prawdziwym transie. I tak zatraceni płynęli z muzyką w bezkresny obszary nocy. Tylko jeden z nich spoglądał czasem w moją stronę i lekko się uśmiechał. Czułam, że w miejscu, gdzie gwiazdy schodzą tak nisko, Podarowane mi było coś bardzo cennego.

Zajmuje się malarstwem i fotografią.

WYSTAWY INDYWIDUALNE / MOSTRE INDIVIDUALI / INDIVIDUAL EXHIBITIONS

1994 - Zatęsknić za niemożliwym - malarstwo,
ACK Rotunda, KRAKÓW
1995 - Malarstwo, Teatr Stygmator, KRAKÓW
1995 - Dyplom 95 - malarstwo,
Galeria Domu Polonii, KRAKÓW
1996 - Scenografia do recitali Agnieszki Chrzanowskiej,
Piwnica Pod Baranami, KRAKÓW
1997 - Pod Niebem Południa - malarstwo,
Galeria Labirynt, KRAKÓW
Galeria Inny Świat, ŁAŃCUT,
Galeria Przy Kominku, CHORZÓW
1997 - Ślady, Cienie, Odbicia - malarstwo,
Galeria Przy Kominku, CHORZÓW
1998 - Malarstwo, Bang and Olufsen Center,
KREFELD, GERMANY
2000 - Malarstwo, Castello Doria, VERNAZZA, ITALIA
2000 - Malarstwo, Caffe` Blue Marlin, VERNAZZA, ITALIA
2000 - Incontro - malarstwo i fotografia,
Galeria Centrum, KRAKÓW
2001 - O Aniołach - malarstwo i fotografia,
Teatr Współczesny, WROCŁAW
2001 - Przyjaciel zawsze przybywa z daleka - malarstwo,
Szkoła Zdarzeń Dziwnych im. Grzegorza Pleszyńskiego,
Klub Muzyczny Pull, CHEŁMNO
2001 - Podroże, Anioły, Flamenco - malarstwo,
Alchemia, KRAKÓW
2002 - W pyle Egiptu - fotografia,
Golem Caffe` d`Arte, BOLOGNA, ITALIA
2002 - Tożsamość miejsc opuszczonych - fotografia,
Galeria Eden, KRAKÓW /Miesiąc Fotografii/
2003 - Nocne granie - fotografia,
Alchemia, KRAKÓW
2003 - Podróż na Wschód - Indie, Nepal 2003 - fotografia,
Klub OKO, KRAKÓW /Miesiąc Fotografii/
2004 - Lotos i Miasto - Indie, Nepal 2003 – slide show,
Alchemia, KRAKÓW

galeria sztukpuk | wydarzenia | galerie | forum-teksty | recenzje | archiwum | linki | kontakt


Copyright by "SZTUK PUK" 2001 - 2008 Kraków , Ryszard Bobek, Filip Konieczny